W dniach 27.07-4.08.2008, w Czerwińsku nad Wisłą odbyła się Szkoła Animatora Oratorium. Przybyło na nią ok. 140 uczestników z różnych miast Polski: z Żyrardowa, Suwałk, Czerwińska, Olsztyna, Ostródy, Łodzi, Ełku i Tolkmicka. Nie zabrakło również ekipy z Sokołowa Podlaskiego ;) - pojechało od nas 8 osób, dwie na stopień II i 6 na stopień I.

Plan dnia był zawsze bardzo urozmaicony, dzięki konferencjom mogliśmy poznawać ks. Bosko i dowiadywać się o właściwym zachowaniu w danej sytuacji w Oratorium. Podczas pogodnych wieczorków integrowaliśmy się, jednocześnie poznając wiele ciekawych salezjańskich zabaw i tańców. Praca w grupkach pozwoliła nam w mniejszym gronie dowiedzieć się dużo na tematy bardzo ważne, takie jak : spowiedź, Eucharystia, miłość, przyjaźń... Codzienna rekreacja zapewniała regenerację, uczyła uczciwej walki i zgrania w grupie. Nie zabrakło oczywiście szaleństwa... ;) Wspólnie bawilismy się na Karaoke czy dyskotekach. Ks Bosko zawsze powtarzał, że w każdym "oratoryjnym szaleństwie" powinien być element teatru, tak też było... ;) ostatniej niedzieli przedstawialiśmy scenki przygotowane na spotkaniu w grupach o tematyce oczywiście Samego Szefa - ks. Bosko. ;) Gry terenowe - z pewnością - uczyły zgrania, cierpliwości i przyprawiały o maxymalne zmęczenie. ;)

Wielbiliśmy Pana śpiewem, tańcem, podczas rozważania fragmentu Pisma Świętego, czy na piątkowej Adoracji. Mieliśmy możliwość przystąpić do Sakramentu Pokuty, jak też po prostu porozmawiać z księdzem. Każdy dzień zaczynał się modlitwą, a kończył słówkiem na dobranoc (które z pewnością pozostało w pamięci =))

Nie mogłoby być tak cudownie... Szkole Animatora zawsze towarzyszy znajomość lektur, na każdy stopień innej. Trzeciego dnia już podskoczyło ciśnienie... pojedynczo wchodziliśmy do "pokoju strachu ;)) aby przeżyć tak zwaną "zdawkę" - czyli odpytkę ze znajomości lektury. ;) W ciągu tygodnia emocje opadły, ale nie na długo, bo w niedzielę czekał nas "egzamin ogólny", co zasiało trochę strachu... ;) w konsekwencji wszystko skończyło się pozytywnie, każdy wyjechał z certyfikatem ukończenia Szkoły Animatora. ;)

W tym, jakże owocnym czasie przeżyliśmy wiele niespodzianek. Gościł u nas ks. Szymon Mastalerz, który w sposób bardzo ciekawy wygłosił kazanie, powiedział konferencję na temat zabawy salezjańskiej, odbyła się między innymi Msza Prymicyjna ks. Jacka Szewczyka, przyjechał ks. Inspektor i powiedział bardzo niezbędne kazanie, konferencję, przybliżył nam metody, według których wychowywał ks Bosko; zagościli u nas przedstawiciele Wolontariatu Misyjnego, aby powiedzieć nam o pracy wolontariatu, o poświęceniu, celu, oddaniu...

Jak co roku po tym błogosławionym czasie w sercu każdego zrodziło się na pewno pragnienie wniesienia czegoś nowego do swoich Oratoriów, chęć, a może niekiedy nawet potrzeba odbudowania relacji z Panem, czy po prostu zbliżenia. ;) Z pewnością mogę powiedzieć, że czas SAO był błogosłowiany i że ks. Bosko na pewno czuł się tam, jak w Domu.

 

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 głosów)